Tawerna Mouria — Pod Starym Drzewem Morwowym
Drzewo morwowe, które daje tej tawernie swoją nazwę, jest naprawdę stare — szeroki pień, gęsta korona i wystarczająco rozłożyste, by zacieniać większość zewnętrznego tarasu przez długie letnie wieczory. Jest tam dłużej niż restauracja, która jest tam od lat 80. Siedzenie pod nim o zmierzchu z kieliszkiem lokalnego wina i zapachem grilli na węglu gdzieś blisko jest, bez przesady, jedną z nieskomplikowanych przyjemności spędzania czasu na tej wyspie.
Jedzenie
Mouria gotuje tradycyjne jedzenie zakynthijskie bez adaptacji czy kompromisów. Menu nie zmienia się zbyto z roku na rok, bo stali by klienci by się skarżyli.
Sofrito — charakterystyczne danie wyspy: cielęcina cieniutko pokrojona duszona w białym winie, czosnku i pietruszce, aż sos zredukuje się do gęstej, wyrazistej otoczki wokół mięsa. Nie pikantne, nie słodkie, po prostu głęboko aromatyczne i specyficzne dla Zakynthos. Wersja Mouria jest wierna.
Królik stifado jest sezonowy i warto się na niego przygotować. Królik jest duszony powoli na małym ogniu z perłowymi cebulami, całymi przyprawami — cynamonem, goździkami, liściem laurowym — i czerwonym winem przez dwie do trzech godzin, aż mięso odchodzi od kości, a sos skoncentrował się w coś prawie lepkiego. Zamów z chlebem. Zamów dodatkowy chleb.
Kotlety jagnięce z grilla — proste, grillowane na węglu, z cytryną i oliwą. Jagnięcina tutaj pochodzi z wyżyn lądu i jest odpowiednio sezonowana, zanim trafi do kuchni.
Chleb domowy przychodzi ciepły z oliwą, a kuchnia piecze go codziennie. Baklava jest robiona przez teściową właściciela i przychodzi jako mały talerzyk w ramach komplementu na koniec posiłku — orzechy, miód, listkowate ciasto, nie nasiąknięte przesadnie.
Tempo
Mouria porusza się w tempie domowej kuchni. Nie przychodź tu, jeśli się spieszysz. Przyjdź tu, jeśli chcesz dobrze zjeść, usiąść na zewnątrz pod drzewem i zostać na dwie i pół godziny bez uczucia, że cię wypraszają.